Dlaczego ?
To pytanie może mieć dwa zabarwienia. Jedno z pozycji ofiary, a drugie z pozycji ZACIEKAWIENIA. To jakbyś grał w grę logiczną. Co chce mi powiedzieć życie?
W obecnej chwili, w wieku 50 lat rozstaję się z partnerem. Idiotycznie to nazwę, ale jest to niezgodność charakterów. Dopadały mnie myśli, że coś ze mną nie tak, ale szybko starałam się zmienić to, znając techniki zmiany. Jedną z tych technik jest przypominanie sobie, że liczba 6 może być dla mnie 6, a dla rozmówcy stojącego naprzeciw nas liczbą 9. I każdy z nas ma rację. I kiedy masz świadomość, że tak może być, przestajesz snuć dalsze historie. Nie jestes zły, smutny, mściwy. Nie snujesz wizji, że ktoś specjalnie coś zrobił, żeby zatruć Tobie życie. Ta 9 przynosi akceptację, a przecież racjonalnym podejściem jest zaakceptować to, na co wpływu nie masz, a na drugiego człowieka nie masz wpływu. Jeśli masz – to stosujesz przemoc. Proste. Natomiast sednem tego wywodu jest wersja skrócona czyli : Gdy jest akceptacja- przestaje mieć znaczenie pytanie – Dlaczego?